Wycieczka do dużego miasta i mezoterapia igłowa

Wycieczki zawsze poprawiały mi humor. O tak, zawsze uwielbiałam Poznań i w końcu zdecydowałam się, że wybiorę się tam z koleżanką na parę dni. Nie mogłam się doczekać do wyjazdu, i spakowana byłam już na tydzień przed. Jak już tam pojechałam, to musiałam skorzystać z okolicznych atrakcji.

Jej celem była mezoterapia igłowa w Poznaniu

mezoterapia igłowaZapisałam się już wcześniej ma manicure hybrydowy , aby sprawdzić tutejsze kosmetyczki. Byłam ciekawa, czy staną na wysokości zadania. Bo dobra kosmetyczka musi się bardzo starać. Lubiłam jeździć w różne miejsca i przy okazji zaznawać trochę odnowy biologicznej. To działało na mnie jak najlepsze odstresowanie od tego codziennego życiowego biegu i pośpiechu. Musiałam też wykonać makijaż permanentny , to znaczy bardziej jego korektę, bo już zaczynał być słabo widoczny, w końcu minęły dwa lata, to co się dziwić. Moja koleżanka powiedziała, że ona również skorzysta z miejscowych atrakcji. Jej celem jednak była mezoterapia igłowa w Poznaniu, co trochę mnie zaskoczyło, bo ja bym się chyba nie zdecydowała na coś takiego. Już sama nazwa, że igłowa mnie przerażała. Jak coś nie wyjdzie, to co wtedy. Tu taki chojrak jestem i brwi sobie dziergam maszynką, a tu się obawiam czegoś takiego, no ale tak już jest z kobietami. Na szczęście ten salon kosmetyczny miał szeroką ofertę, i każda z nas mogła sobie wybrać co chciała. Nie trzeba było jeździć w parę miejsc. Jest to dobre, ponieważ u nas w miejscowości wszyscy się znają, i zaraz by gadali, że któraś z nas robi takie zabiegi, a druga takie.

Ludzie uwielbiają plotkować, a ja nie lubię być obiektem plotek. Więc jak sobie wyjadę, to mogę robić to, co mi się żywnie podoba, i nikt tego nie widzi i o niczym nie wie. Ja nie wiem, jak tak można żyć życiem innych ludzi. Mnie nigdy nie interesowało obgadywanie i świeże informacje i nowinki. No ale każdy lubi co innego.